Zwykle będą to kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych (najczęściej w granicach 60-90 zł) za dzień pobytu w szpitalu. Niekiedy mogą to być kwoty wyższe, szczególnie w przypadku pacjentów ciężko rannych w wyniku wypadku komunikacyjnego czy wypadku przy pracy. Oczywiście, czym więcej zapłaciłeś za swoje ubezpieczenie, tym
Podobne wątki na Forum Prawnym: Wątek § Odszkodowanie od szpitala za zakażenie bakterią podczas operacji (odpowiedzi: 1) Miałem rozcinaną skalpelem skórę na głowie - w szpitalu podczas operacji (trepanacja czaszki z powodu krwawiącego tętniaka mózgu).
E.Coli odpowiedzialna jest także za zapalenie dróg moczowych, na które najczęściej cierpią kobiety. Jednak, jak zaznacza Polak, panowie także powinni mieć się na baczności. W jaki sposób ustrzec się przed zakażeniem tą bakterią? Przede wszystkim należy odpowiednio dbać o higienę. używanie papieru toaletowego od przodu do tyłu,
Dodatkowe koszty generowane są także przez roszczenia pacjentów, którzy mogą mieć przyznane z tytułu zakażenia szpitalnego odszkodowanie. Zakażenie bakterią w szpitalu, jeśli zostanie udowodnione, może wiązać się z koniecznością poniesienia przez placówkę dużych kosztów - tym większych, im większy uszczerbek na zdrowiu
W przypadku podejrzenia zakażenia bakterią Proteus mirablilis w szpitalu pacjent powinien zostać niezwłocznie zdiagnozowany. Jeżeli patogen zostanie potwierdzony, personel medyczny ma obowiązek wdrożyć odpowiednie leczenie , zwłaszcza że antybiotykoodporne szczepy mogą wywołać zagrażające życiu ogólnoustrojowe zakażenie.
Oto historia Pani Haliny (imię zmienione), która pomimo prawidłowo wykonanej operacji musiała być ponownie operowana z powodu zakażenia w szpitalu bakterią paciorkowca . W 2011 roku Pani Halina przeszła operację ginekologiczną. Kilka dni po operacji została wypisana do domu w stanie ogólnym dobrym.
uRlok. Z tego wpisu dowiesz się: Czym jest gronkowiec złocisty MRSA i dlaczego tak wiele osób zakaża się nim w szpitalu? Jakie są skutki zakażenia gronkowcem? Jak udowodnić zakażenie gronkowcem w szpitalu? Odpowiedzialność szpitala a adekwatny związek przyczynowy, czyli możliwość łatwiejszego uzyskania odszkodowania Jakie odszkodowanie i zadośćuczynienie możesz otrzymać za zakażenie gronkowcem w szpitalu? Trafiasz do szpitala pod specjalistyczną opiekę i choć Twój stan zdrowia teoretycznie powinien się poprawić, to z czasem zaczynasz czuć się gorzej. Niestety jest to scenariusz, który spotkał niejednego pacjenta, a przyczyną nieraz okazuje się zakażenie gronkowcem. Jak w takiej sytuacji pociągnąć szpital do odpowiedzialności i czego możesz się domagać? Czym jest gronkowiec złocisty MRSA i dlaczego tak wiele osób zakaża się nim w szpitalu? Zakażenia szpitalne nie należą do rzadkości, a duża część z nich związana jest z bakterią gronkowca złocistego (staphylococcus aureus). Dzieje się tak nie bez powodu. Około 30% osób jest jej nosicielem. Może przenosić bakterię na powierzchni skóry, w nosie lub w gardle, a jednocześnie nie wykazywać żadnych objawów. Dopiero gdy staphylococcus aureus dostanie się do wnętrza organizmu, pojawią się dolegliwości. Właśnie dlatego szpital należy do tych miejsc, w których często dochodzi do zakażenia gronkowcem. Bakteria może przenosić się drogą kropelkową, przez krew czy zakażony pokarm. W szpitalu ma więc ku temu mnóstwo okazji. Tym bardziej, że odporność wielu pacjentów jest obniżona, choćby z uwagi na przebyte choroby i operacje. Co więcej, niektóre szczepy gronkowca określa się nawet mianem „szpitalnych”. Oznacza to nie tylko, że właśnie w takim środowisku istnieje duża szansa zakażenia. Aby przetrwać w specyficznych warunkach, „szpitalne” szczepy gronkowca musiały też wykształcić odporność na antybiotyki. A to z kolei sprawia, że ich leczenie może okazać się trudniejsze. Jakie są skutki zakażenia gronkowcem? Gronkowiec może zaatakować każdą część ciała. Skutki zakażenia będą się więc różnić w zależności od organu. Do tych najczęściej występujących można zaliczyć: zakażenie ropne skóry, tkanek podskórnych, czyraki, liszajce, trądzik, silne swędzenie, zapalenie ucha, podpuchnięte powieki, zaczerwienienie, jęczmień oka, przewlekłe zapalenie zatok. Wprawdzie te objawy nie wydają się groźne. Pamiętaj jednak, że skoro niektóre rodzaje gronkowca wykazują odporność na antybiotyki, to mogą prowadzić do poważnych powikłań. Mowa tu chociażby o wystąpieniu sepsy czy zapalenia płuc. A te, jeśli nie będą prawidłowo leczone, w skrajnych przypadkach kończą się śmiercią. Jak udowodnić zakażenie gronkowcem w szpitalu? Niezależnie jednak od rodzaju szczepu, aby otrzymać odszkodowanie za zakażenie gronkowcem w szpitalu, musisz wykazać, że do infekcji doszło właśnie w związku z przebywaniem w danej placówce. Do obowiązków szpitala należy dbanie o czystość i sterylność, a tym samym zapobieganie sytuacjom, w których szczepy gronkowca mogą się przenieść do Twojego organizmu np. poprzez operowane rany. Masz więc prawo pociągnąć go do odpowiedzialności. Aby jednak rzeczywiście można było mówić o błędzie medycznym i co za tym idzie – prawie do odszkodowania, musisz wykazać 3 rzeczy: niewłaściwe postępowanie szpitala (np. nieprzestrzeganie zasad higieny), szkodę, czyli negatywne następstwa związane z zakażeniem, związek pomiędzy niewłaściwym postępowaniem a zakażeniem. Najwięcej problemów może stwarzać ta ostatnia kwestia. W wielu przypadkach trudno udowodnić, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy między Twoim pobytem w szpitalu a zakażeniem gronkowcem złocistym. Sprawy dotyczące zakażeń szpitalnych to więc o tyle trudny temat, że nie jesteś w stanie jednoznacznie wskazać ani udowodnić, w którym momencie bakteria przedostała się do Twojego organizmu. Pewną pomocą może się tu okazać np. raport od szpitala, z którego będzie wynikało, że podczas Twojego pobytu w placówce wystąpiły też inne przypadki zakażenia. Tak samo jak duże znaczenie będzie mieć fakt, że objawy pojawiły się w niewielkim odstępie czasu od wizyty w szpitalu. W tego rodzaju sprawach często powołuje się również biegłych. Pomagają oni ustalić, czy dany przypadek rzeczywiście można uznać za zakażenie szpitalne. Odpowiedzialność szpitala a adekwatny związek przyczynowy, czyli możliwość łatwiejszego uzyskania odszkodowania Nawet na podstawie wyżej wymienionych dowodów nie zawsze jednak będziesz mieć pewność, że do zakażenia doszło akurat w szpitalu. Nie oznacza to jednak, że nie otrzymasz odszkodowania. Z pomocą przychodzi Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 27 lutego 1996 roku (II CKN 625/97) stwierdził, że: w procesach lekarskich sąd może, po rozważeniu całokształtu okoliczności sprawy, uznać za wystarczający wysoki stopień prawdopodobieństwa, nie wymagając ścisłego i pewnego udowodnienia, jaką drogą jego organizm został zainfekowany, taki bowiem dowód – ze względu na właściwości procesów biologicznych – często nie jest możliwy do przeprowadzenia. Tym samym związek przyczynowo-skutkowy między postępowaniem lekarza a zakażeniem nie musi być pewny. Wystarczy wysokie prawdopodobieństwo, że do zakażenia doszło właśnie w szpitalu. Jakie odszkodowanie i zadośćuczynienie możesz otrzymać za zakażenie gronkowcem w szpitalu? Za zakażenie szpitalne należy Ci się przede wszystkim odszkodowanie. Powinno ono obejmować koszty i straty poniesione w związku zakażeniem gronkowcem. Mowa tu o wydatkach na leczenie, zakup lekarstw, sprzętu medycznego itd. Wysokość odszkodowania zależy przy tym od poniesionych strat i kosztów. Jednocześnie to Ty musisz udowodnić rozmiar szkód. To więc od przedstawionych przez Ciebie dowodów (np. rachunków, faktur) zależy, czy otrzymasz odszkodowanie pełnej wysokości. Druga kwestia to zadośćuczynienie za poniesioną krzywdę. Taka kwota ma Ci zrekompensować odczuwanie bólu, cierpienia psychiczne oraz niedogodności związane z dłuższym przebywaniem w szpitalu. Ustalenie zadośćuczynienia konkretnej wysokości jest już więc pewnym wyzwaniem. Nie ma tu konkretnych widełek, trudno też o ścisłe wyliczenia. Widomo jedynie, jakie kwestie mogą zostać wzięte pod uwagę. Mowa tu chociażby o Twoim wieku, nasileniu i czasie trwanie cierpienia oraz bólu czy prognozach na przyszłość. To jednak sąd ostatecznie ustali, czy proponowana przez Ciebie kwota jest adekwatna do poniesionych krzywd. Warto też dodać, że obok odszkodowania i zadośćuczynienia czasem będzie Ci przysługiwać także renta. Masz do niej prawo, gdy w wyniku zakażenia całkowicie lub częściowo stracisz zdolność do pracy zarobkowej, wzrosną Twoje potrzeby albo zmniejszą się widoki powodzenia na przyszłość. Odszkodowanie za zakażenie gronkowcem w szpitalu – podsumowanie Zakażenie gronkowcem złocistym często wiąże się z łagodnymi objawami, ale może prowadzić do poważnych powikłań jak sepsa czy zapalenie płuc. Jeśli do zakażenia doszło podczas Twojego pobytu w szpitalu, możesz otrzymać odszkodowanie, zadośćuczynienie, a czasem także rentę. Konieczne będzie udowodnienie: szkody, nieprawidłowego postępowania, które doprowadziło do zakażenia oraz związku przyczynowego między tymi dwiema kwestiami. Często nie da się wykazać, że bakteria gronkowca dostała się do Twojego organizmu akurat w szpitalu. Wystarczy jednak samo udowodnienie, że jest to bardzo prawdopodobne. Już na tej podstawie możesz otrzymać przysługujące Ci świadczenia.
Sepsa, posocznica – zakażenie w szpitaluSepsa, zwana też czasami posocznicą albo zakażeniem krwi to zespół objawów spowodowany gwałtowną reakcją organizmu na zakażenie. Sepsę mogą wywołać bakterie (np. meningokoki, pneumokoki, paciorkowce,… Czytaj dalej »Sepsa, posocznica – zakażenie w szpitaluZakażenia szpitalneWedług raportów Najwyższej Izby Kontroli z ostatnich kilku lat szacuje się, że nawet co 1o-ta osoba hospitalizowana w Polsce doznaje zakażenia związanego z pobytem w… Czytaj dalej »Zakażenia szpitalne
Żyjemy w czasach, gdy naszemu życiu i zdrowiu zagraża zwykłe wyjście do sklepu. Co zrobić, gdy pomimo naszych starań i ograniczeniu kontaktu zakazimy się COVID-19? Co zrobić, gdy z winy szpitala nie zostanie udzielona choremu odpowiednia pomoc? Co w przypadku zakażenia podczas operacji lub zakażenia koronawirusem w trakcie pracy w call center? Co zrobić jeżeli jesteśmy lekarzami i sami ulegliśmy zakażeniu podczas udzielania świadczeń zdrowotnych wskutek np. braku wyposażenia zapewniającego bezpieczeństwo? Kiedy będziemy mogli ubiegać się o odszkodowanie? Odpowiedzi znajdziesz w poniższym artykule. Pamiętaj, że o wysokości dochodzonych świadczeń często decyduje pierwsze pismo wysłane do podmiotu odpowiedzialnego. Przechodząc do meritum, aby odpowiedzieć na postawione powyżej pytania, należy ustalić: Gdzie doszło do zakażenia wirusem? Kto ponosi odpowiedzialność?Kto jest uprawniony do odszkodowania?Jakich świadczeń możemy żądać za zakażenie?Ile mamy czasu na wystąpienie z roszczeniem? Miejsca, w których dochodzi do zakażenia Do zakażenia wirusem dochodzi w bardzo łatwy sposób, drogą kropelkową, czyli tak samo jak przy zwykłej grypie. Objawy wirusa są widoczne i występują u większości zakażonych, jednak są osoby, które przechodzą chorobę bezobjawowo i to ta grupa ludzi stanowi największe zagrożenie dla zdrowych osób. Największym siedliskiem wirusa są instytucje kumulujące w jednym miejscu dużą liczbę osób, takie jak: szpitale,domy opieki społecznej,domy spokojnej starości,sklepy,supermarkety,gabinety kosmetyczne, salony fryzjerskie etc. W wymienionych miejscach często dochodzi do zarażenia, ponieważ personel przemieszcza się pomiędzy kilkoma placówkami i nieświadomy bycia nosicielem sprawuje opiekę nad jeszcze zdrowymi osobami. Często w tych miejscach występuje niedobór środków ochrony osobistej, przyłbic, masek z odpowiednimi filtrami, testów na obecność koronawirusa. Do zadań kierownictwa takich instytucji należy zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz minimalizacja zagrożeń płynących z charakteru danego miejsca. Zakażenie pacjenta w trakcie pobytu w szpitalu Pacjent, który został zakażony wirusem w trakcie pobytu w szpitalu będzie musiał udowodnić, że do zarażenia doszło właśnie w trakcie udzielania mu świadczeń medycznych. W związku z tym, że dla poszkodowanego jednoznaczne wykazanie takie faktu, w niektórych przypadkach byłoby niemożliwe, może on powołać się na tzw. dowód prima facie. Zgodnie bowiem z art. 231 Kodeksu postępowania cywilnego „Sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne)”. Co musi udowodnić poszkodowany? Pacjent chorujący na COVID-19 , domagający się odszkodowania w wyniku zakażenia koronawirusem w placówce medycznej będzie musiał udowodnić, że: doszło do powstania szkody w mieniu lub zdrowiu pacjenta, lub pacjent wskutek zarażenia zmarł,do zakażenia doszło właśnie w konkretnej instytucji, orazwykazać związek przyczynowy pomiędzy podjętymi lub zaniechanymi czynnościami kierownictwa podmiotu, w którym doszło do zakażenia, a samym zakażeniem wirusem. Wobec tego, że zakażonemu nierzadko ciężko jest udowodnić konkretne zawinienie personelu medycznego, sądy często wskazują w takich sprawach na błędy organizacyjne szpitali. Błędy organizacyjne szpitala podczas pandemii koronawirusa: brak środków ochrony osobistej,zbyt rzadkie zmienianie środków ochrony osobistej,niewystarczająca ilość lekarzy, pielęgniarek, pracowników szpitala,zbyt długie zmiany,praca na kilka etatów w różnych placówkach. W placówkach medycznych za błędy tego typu odpowiada szpital, tj. jego kierownictwo. Jeśli doszło do zaniedbań bez winy personelu medycznego, to znaczy, pracownicy nie mieli na nie wpływu – nie odpowiadają oni za szkody, jakie poniósł pacjent. Winą obarczony zostanie szpital, ponieważ to na nim spoczywa obowiązek zapewnienia prawidłowej i bezpiecznej pracy personelowi, a ponadto gwarancji rzetelnego świadczenia pomocy medycznej pacjentom przyjmowanym w placówkach. Pracownik szpitala zakażonym koronawirusem Mamy świadomość, iż epidemia koronawirusa zagraża personelowi medycznemu, tak samo jak pacjentom. Na jakiej podstawie pracownicy mogą dochodzić roszczeń odszkodowawczych za zakażenie? Kierownictwo szpitala odpowiedzialne jest za zapewnienie odpowiednich warunków pracy. Prawo pracy wprost wskazuje, iż pracodawca powinien poinformować swoich pracowników o zagrożeniu, na jakie są narażeni w danym miejscu pracy. Przykładowo, od początku epidemii koronawirusa wielokrotnie zatajane były pozytywne wyniki testu na obecność koronawirsa pośród personelu medycznego. Jest to działanie niezgodne z prawem i jeśli inni pracownicy nieświadomi zagrożenia pracowali razem z zakażonymi, a w wyniku tego sami zostali zakażeni, bez wątpienia mogą dochodzić swoich roszczeń od pracodawcy. SARS-CoV-2 jako choroba zawodowa Zakażenie Covid-19 może być zakwalifikowane jako choroba zawodowa. Uszczerbek na zdrowiu oraz pozostawanie w związku z chorobą zakaźną będącą chorobą zawodową określa lekarz orzecznik. Dotychczas orzekano np., iż zakażenie chorobą zakaźną można uznać za chorobę zawodową w przypadku pielęgniarek, lekarzy, ratowników medycznych. Należy jednak pamiętać, że wystąpienie choroby zawodowej nie jest równoznaczne z przyjęciem odpowiedzialności za nią przez pracodawcę. Aby móc skutecznie dochodzić odszkodowania, zadośćuczynienia czy renty od pracodawcy, konieczne jest udowodnienie, że wystąpienie choroby zawodowej jest skutkiem jego zawinionego działania lub zaniechania. Naczelna Izba Lekarska w dniu r., na swojej stronie internetowej opublikowała informację wskazującą, że Ministerstwo Zdrowia uznało chorobę zakaźną wywołaną wirusem SARS-CoV-2 jako chorobę zawodową, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Dotyczy to zarówno lekarzy, jak i lekarzy dentystów zakażonych wirusem SARS-CoV-2. Zakażenie w zakładzie pracy Pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Jest również obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników (również osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, np. B2B, umowy zlecenia) przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Pracodawca może ponosić odpowiedzialność cywilną za zakażenie koronawirusem oraz szkodę na osobie (uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, krzywda), jakiej doznał pracownik wskutek niezapewnienia jemu odpowiednio bezpiecznych warunków pracy i ochrony zdrowia. Zgodnie bowiem z art. 227 Kodeksu pracy „Pracodawca jest obowiązany stosować środki zapobiegające chorobom zawodowym i innym chorobom związanym z wykonywaną pracą (…)”. W związku z tym, że pracodawca jest zobowiązany do zapewnienia faktycznego bezpieczeństwa pracownikom (wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 1980 r., I PR 87/80) powinien wdrożyć regulaminy lub zbiory zasad postępowania w miejscu pracy oraz czuwać nad ich przestrzeganiem. W dobie COVID-19, pracodawca powinien zaopatrzyć pracowników w środki ochrony indywidualnej (maseczki, rękawiczki, płyny odkażające). Zgodnie z treścią Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii jest to obowiązekpracodawcy w przypadku osób wykonujących bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów. Kto jest uprawniony do odszkodowania, a kto uległ zakażeniu? Obecnie najczęściej infekcją wirusową zarażają się: pacjenci placówek medycznych,lekarze, personel medyczny,pracownicy spółek, kopalni, domów spokojnej starości, sklepów etc. Podkreślić należy, że odpowiedzialność za zakażenie wirusem COVID-19 czy inną zidentyfikowaną bakterią ponoszą różne podmioty. Warto też wspomnieć, że nie zawsze bezpośrednio zakażony będzie jednocześnie podmiotem uprawnionym do dochodzenia odszkodowania czy zadośćuczynienia. Wskazać bowiem należy, że w przypadku śmierci, która była spowodowana zaniedbaniami kierownictwa szpitala w zakresie zapobieżenia zakażeniom i chorobom zakaźnym, osobami uprawnionymi do żądania zadośćuczynienia będą najbliżsi członkowie rodziny zmarłego. Rodzaje świadczeń, o które możemy rościć Zakażenie koronawirusem w szpitalu należy traktować równoznacznie z innymi zakażeniami występującymi w placówkach leczniczych, takimi jak zakażenie gronkowcem. O tym, jakie świadczenie nam się należy, decyduje sposób oraz skutek zakażenia. W zależności od tego czy poszkodowany zakaził się chorobą i przeszedł ją bezobjawowo czy też wskutek choroby poniósł szkodę lub czy w konsekwencji zakażenia nastąpiła śmierć, będą nam przysługiwać różne roszczenia. Do najczęstszych świadczeń, o które roszczą pacjenci zaliczyć można: Zadośćuczynienie za:– krzywdę, rozstrój zdrowia– śmierć osoby bliskiej– naruszenie praw pacjenta lub pracownika Odszkodowanie za:– szkodę majątkową– pobyt w szpitalu Poszkodowany pacjent oprócz wyżej wskazanych, może również rościć o świadczenie jakim jest renta wyrównawcza. Jest to forma odszkodowania, która znajduje swoją podstawę w kodeksie cywilnym. Aby móc wystąpić o to świadczenie do sądu, musi zostać spełniony co najmniej jeden z trzech wymienionych warunków: Renta za:– utratę zdolności do pracy zarobkowej– zwiększenie się potrzeb poszkodowanego– zmniejszenie się u poszkodowanego widoków powodzenia na przyszłość Na całym świecie, do lipca 2020 r., odnotowano ponad 12 milionów potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, liczby te stale rosną. Poza pacjentami, którzy będąc w szpitalu z innego powodu, zarazili się COVID-19, śmierć ponoszą również lekarze, ratownicy medyczni oraz personel szpitala. Rodziny każdej osoby z wymienionych grup mają takie same prawa w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych. Ile czasu na zgłoszenie szkody? Zgodnie z art. 442 Kodeksu cywilnego, co do zasady roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu po upływie lat 3 od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie. Dotyczy to roszczeń w postaci odszkodowania, renty czy zadośćuczynienia. W niektórych przypadkach możemy mówić o dłuższym terminie przedawnienia. Jeżeli masz wątpliwości czy Twoje roszczenie uległo przedawnieniu zapraszamy do kontaktu mailowego lub telefonicznego. Jeżeli mają Państwo jakiekolwiek wątpliwości dotyczące poruszanej tematyki, mogą Państwo skontaktować się ze mną. Niezwłocznie po przeanalizowaniu dokumentów, skontaktuję się z Państwem w celu omówienia bieżącego stadium sprawy oraz jej dalszych etapów. Przedstawię ofertę współpracy. Dopiero po podpisaniu umowy o współpracę podejmę działania prawne w celu odzyskania odszkodowania. Adwokat Klaudia Pierzchalska Numer telefonu: +48 514 03 22 99Adres e-mail: adwokat@
Z przedstawionego przez Pana stanu faktycznego wynika, że może Pan dochodzić od SZOZ odszkodowania oraz zadośćuczynienia. Zasadnicza różnica pomiędzy odszkodowaniem a zadośćuczynieniem polega na tym, iż odszkodowanie ma na celu naprawienie szkód wymiernych i materialnych, a zadośćuczynienie – szkód niewymiernych. O zadośćuczynienie może wystąpić każdy, kto w następstwie jakiegokolwiek wypadku właśnie dozna krzywdy moralnej i cierpień fizycznych i psychicznych. Roszczenie tego typu znajduje szerokie uzasadnienie w przepisie art. 445 § 1 Kodeksu cywilnego w związku z art. 444. Odszkodowanie w formie zadośćuczynienia realizowane jest przez wypłatę kwoty pieniężnej. Proces określania kwoty zadośćuczynienia nie może być oparty na sztywnych schematach. Musi uwzględniać przesłanki indywidualne, a nawet subiektywne bezpośrednio związane z osobą konkretnego poszkodowanego. Dlatego ocena całościowa doznanych krzywd musi opierać się na uwzględnieniu przeróżnych czynników. Do nich należy określenie trwałego uszczerbku na zdrowiu, okresu leczenia, indywidualnego natężenia cierpień związanych z przebiegiem leczenia, okresu rehabilitacji. Nie są pomijane również takie czynniki, jak: wiek, płeć poszkodowanego, zawód, możliwości realizacji zawodowej po wypadku oraz sytuacja bytowa poszkodowanego. Zadośćuczynienie ze względu na funkcję kompensacyjną ma być odczuwalną wartością, tzn. że jeżeli ktoś otrzyma zadośćuczynienie, musi być przekonany, że jego krzywda została zrekompensowana. Przepis art. 444 § 1 Kodeksu cywilnego pozwala Panu żądać pokrycia kosztów leczenia. To najbardziej podstawowy rodzaj świadczenia, występuje praktycznie u każdego, kto dozna obrażeń ciała. Do zakresu pojęciowego „kosztów leczenia” zaliczamy: koszty zakupów leków, koszty związane z dodatkowym odżywianiem w okresie leczenia i rehabilitacji, koszty pobytu w szpitalu i zabiegów rehabilitacyjnych, koszty konsultacji u wybitnych specjalistów, koszty środków opatrunkowych i przyrządów rehabilitacyjnych, koszty związane z dodatkową opieką podczas leczenia, koszty poniesione na zakup sprzętu ortopedycznego i protez, koszty związane z przejazdami osób bliskich w celu odwiedzin w szpitalu, koszty przygotowania do wykonywania innego zawodu. Zgodnie z kolei z treścią art. 444 § 2 Kodeksu cywilnego może Pan także dochodzić odpowiedniej reny: „poszkodowany, u którego nastąpiło w wyniku wypadku zwiększenie potrzeb, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”. W tym zakresie mieszczą się więc wszystkie działania zmierzające do poprawy lub zachowania stanu zdrowia, takie jak: zabiegi rehabilitacyjne, przyjmowanie niezbędnych leków, stała odnawialność sprzętu ortopedycznego itp. Renty na zwiększone potrzeby może także domagać się poszkodowany, który w następstwie wypadku wymaga opieki. Tak określone potrzeby mogą występować np. przez krótki czas, bezpośrednio po wypadku. Podstawą do przyznania renty jest opinia lekarska, opisująca stan zdrowia poszkodowanego i jednocześnie ustalająca zakres przedmiotowy potrzeb. Opinia musi być szczegółowa i możliwie precyzyjna. Opinia powinna również zawierać określenie ewentualnych nieodwracalności następstw powypadkowych, powodujących wystąpienie zwiększonych potrzeb. W praktyce przyjęte jest, iż renta wypłacana jest co miesiąc. Miesięczna kwota renty musi pokrywać w pełni zwiększone potrzeby, jakie występują u poszkodowanego w ciągu miesiąca. Osoba poszkodowana dochodzi renty od osoby obciążonej obowiązkiem odszkodowawczym. Jest to sprawca, który zgodnie z przepisem art. 415 Kodeksu cywilnego ponosi odpowiedzialność cywilną. Jeśli jednak sprawca posiadał umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, która obejmuje zdarzenie powodujące szkodę, poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio od ubezpieczyciela. Zgodnie z brzmieniem znowelizowanego art. 442 Kodeksu cywilnego: „§ 1. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. § 3. W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. § 2. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia”. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .
Dlaczego i jak zarażamy się w szpitalu? Kto jest winny i czy w ogóle jesteśmy w stanie uniknąć zakażeń w placówkach szpitalnych? osoby - w tym 242 pacjentów i 21 osób personelu medycznego - w 2016 roku uległo zakażeniom w szpitalach na Dolnym Śląsku. Należy podkreślić, że do tej grupy należą zarówno pacjenci, którzy z zakażeniem do szpitala już przyszli oraz ci, u których zakażenie rozwinęło się podczas pobytu w szpitalu. Według danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, w ubiegłym roku ogniska epidemiczne zarejestrowano w 14 szpitalach. Niestety, w wyniku zakażenia Klebsiellą pneumoniae (odpowiedzialna przede wszystkim za zagrażające życiu zapalenie płuc czy choroby układu pokarmowego ) zmarła jedna Krzysztof Simon, dolnośląski konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych, mówi nam, że 60 procent zakażeń szpitalnych wywołują bakterie, w tym 2/3 to szczepy Gram-ujemne, 10 procent to wirusy, 10 procent to grzyby, a pozostałe 20 procent to inne W krajach rozwiniętych zakażenia szpitalne dotyczą 8 procent wszystkich hospitalizacji, zaś w krajach rozwijających się problem ten dotyczy 25 procent hospitalizacji - wylicza prof. danych za 2016 rok, najwięcej zakażeń na Dolnym Śląsku spowodowanych byłobakterią Clostridium difficile (wywołującą rzekomobłoniaste zapalenie jelit), Klebsiellą pneumoniae, norowirusami (powodującymi wirusowe zakażenie przewodu pokarmowego), wirusem grypy A/H1N1, Acinetobacterem baumannii (powodujący zakażenia u pacjentów przebywających na oddziałach intensywnej terapii), gronkowcem złocistym opornym na metycylinę, Enterobacterem cloacae ESBL (będącym przyczyną chorób układu oddechowego, infekcji układu moczowego, zapalenia stawów i zapalenia zastawek serca), drożdżakami, grzybami, salmonellą, shigellą (wywołującą krwawą biegunkę) czy adenowirusami lub rotawirami. Ewa Lewczyk, przewodnicząca zespołu kontroli zakażeń szpitalnych w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej, podkreśla, że wskaźnik skorygowany (bez pacjentów na pobytach jednodniowych i pacjentów dializowanych) zakażeń wynosi w ostatnich latach około 2 procent. - Zakażenia szpitalne dzielimy najczęściej według ich lokalizacji. Różne typy zakażeń szpitalnych mogą dominować na różnych oddziałach - na oddziałach chorób wewnętrznych mamy inne zakażenia niż np. na chirurgicznych. Na jednych oddziałach będą więc dominować zakażenia układu oddechowego lub przewodu pokarmowego, a na innych zakażenia miejsca operowanego - wyjaśnia problemem w leczeniu zakażeń szpitalnych są tzw. pałeczki Gram-ujemne, jak Klebsiella pneumoniae ESBL(+), które są wrażliwe tylko na niewielką liczbę antybiotyków, co oznacza, że trudno je Kolejnym problemem są pałeczki z rodzajów Acineto-bacter i Pseudomonas. W niektórych zakażeniach, np. krwi, przewagę mogą zyskiwać gronkowce będące florą fizjologiczną skóry. Zakażenia te występują zwłaszcza na oddziałach leczących chore noworodki lub pacjentów onkologicznych i hematologicznych, gdzie istnieje konieczność długiego utrzymywania cewników naczyniowych. Drobnoustroje te bowiem zasiedlają zwłaszcza sztuczne materiały. Dodatkowo, dla pacjentów z ciężką immunosupresją groźne są grzyby drożdżopodobne i pleśniowe - wylicza Ewa sobie to zrobiliśmyCo zwiększa ryzyko zakażenia szpitalnego? Przede wszystkim pacjenci ze skrajnych grup wiekowych (wcześniaki i osoby starsze), chorzy onkologiczni, mający słabą odporność i obarczeni np. cukrzycą, a także rozwój medycyny i duża liczba inwazyjnych procedur, którym ci chorzy są poddawani. Profesor Krzysztof Simon zwraca uwagę tak fakt, że istotnym czynnikiem w zakażeniach, również tych szpitalnych, są patogeny alarmowe odporne na większość antybiotyków. - Można powiedzieć, że sami sobie to zrobiliśmy. Zbyt dużo antybiotyków, przerywana antybiotykoterapia - to wszystko powoduje, że takie patogeny, chcąc przetrwać uodporniają się na leki. Obecnie mamy kryzys antybiotykoterapii związany z tym, że coraz więcej bakterii jest odpornych na leki - tłumaczy konsultant to dr Magdalena Hurkacz, farmakolog kliniczny z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. - Zdarza się, że lekarze stosują antybiotyki „na wyrost” przy objawach sugerujących infekcję wirusową, czyli przy przeziębieniach, gdyż chcą uniknąć powikłań w postaci infekcji bakteryjnej - wyjaśnia dr Hurkacz. - Problem jednak w tym, że my jako pacjenci nie stosujemy antybiotyków właściwie. Przerywamy antybiotykoterapię w czasie jej trwania, gdyż widzimy poprawę stanu zdrowia. Powoduje to zjawisko występowania ukrytego (bezobjawowego) zakażenia, gdy nie wszystkie bakterie ulegają zniszczeniu. Zatem infekcja „tli się” w organizmie i gdy zmniejsza się nam odporność w wyniku np. przemęczenia, braku snu, przebytej choroby czy innych stosowanych leków (np. z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych) i lekarz zaleci stosowanie antybiotykoterapii, to jest ona nieskuteczna, ponieważ bakterie już zdążyły się uodpornić na podany antybiotyk - kończy dr Hurkacz. Szpitale ściśle trzymają się określonych przepisów. Stosują izolację standardową, ze szczególnym naciskiem na higienę rąk czy też sterylizację narzędzi chirurgicznych czy dezynfekcję i dekontaminację powierzchni, sprzętu, sal chorych oraz sal W zależności od rodzaju rozpoznanego zakażenia, prowadzona jest izolacja, np. kontaktowa, uwzględniająca dodatkowe środki ochronne i preparaty dezynfekcyjne. Jeżeli więcej niż jeden pacjent jest zakażony tym samym drobnoustrojem, to możemy ich izolować w jednej sali (kohortacja) - wylicza Ewa Lewczyk ze szpitala przy ul. gronkowca idą do sądu - O ODSZKODOWANIACH CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIESzpitale, nawet te spełniające wszelkie rygorystyczne procedury antyseptyczne, nie są w stanie pozbyć się całkowicie bakterii chorobotwórczych. Jeżeli pacjent leży długo w szpitalu i do tego ma obniżoną odporność, to prędzej czy później ulega zakażeniu. Piotr Żmuda z kancelarii odszkodowawczej zajmującej się sprawami medycznymi mówi, że miesięcznie ma kilka spraw z całego kraju dotyczących odszkodowań dla pacjenta za zakażenie szpitalne. Najczęściej sprawy dotyczą zakażenia gronkowcem (MRSA), nieco rzadziej HCV, HBV, HIV czy pałeczką ropy błękitnej. Należy jednak pamiętać, że nie każde zakażenie związane z pobytem w placówce medycznej jest podstawą do dochodzenia roszczeń W polskim prawie obowiązuje zasada winy stanowiąca jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. Oznacza to, że trzeba wykazać nieprawidłowe działanie placówki polegające np. na niedostatecznej sterylizacji i dezynfekcji narzędzi, czy złym stanie sanitarnym pomieszczeń. Sam fakt zakażenia nie wystarczy, gdyż część społeczeństwa jest nosicielami różnych patogenów np. gronkowca, który atakuje osłabiony po zabiegu operacyjnym organizm i nie jest to wina personelu medycznego - wyjaśnia że odszkodowanie zależy od skutków, jakie zakażenie wywarło na zdrowiu Jeżeli poszkodowany całkowicie lub częściowo utracił zdolność do pracy zarobkowej albo jeśli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego naprawienia szkody odpowiednią rentą. Z ważnych powodów sąd może zamiast renty lub jej części przyznać poszkodowanemu odszkodowanie jednorazowe - informuje Krystyna Barbara Kozłowska, Rzecznika Praw wysokość odszkodowania za zakażenie, rozstrój zdrowia czy uszkodzenie ciała wynosi obecnie 100 tysięcy złotych.
zakażenie bakterią w szpitalu odszkodowanie