Jest jednak jeden warunek, że nie można używać własnych mięśni. Zwykle myślisz o podniesieniu rąk, twój mózg wysyła sygnał do niezbędnych mięśni, które wykonują ten proces. Trzeba zrobić to samo, ale tylko wykluczyć mięśnie z tego procesu. To znaczy, musisz myśleć o tym, jak podnosić ramiona i robić to bez użycia
177 개의 새로운 답변이 업데이트되었습니다. 질문에 대한: "jak zrobić mózg z papieru - Poradnik Uśmiechu 2 - Jak zrobić z papieru"? 자세한 답변을 보려면 이 웹사이트를 방문하세요. 4319 보는 사람들
Producenci papieru do pieczenia zapewniają nas o tym, że tworzony przez nich artykuł jest bez wad i skaz, które mogłyby zaważyć na jego kupieniu. Tworzony z miękkiej, biodegradowalnej masy drzewnej, świeży, bezpieczny i neutralny dla żywności i ludzkiego organizmu.
Zapraszamy na nowy film: Jak zrobić misia z papieru 🧸 Wycinanki z Olą. Dzień Pluszowego Misia przypada 25 listopada każdego roku. Tego dnia mija rocznica po
Na podobnej zasadzie działa ludzki mózg podczas pisania i czytania – przyzwyczaja się do wyglądu wyrazów, dzięki czemu ręka pisze je automatycznie, a usta automatycznie wymawiają czytany tekst. Tak dochodzimy do biegłości w pisaniu i czytaniu, a tego właśnie mózg dyslektyka nie umie zrobić. Jak dyslektyk widzi tekst
Należy mieć świadomość, że trauma ma ścisłe powiązanie z tym jak funkcjonuje nasz mózg, a to z kolei ma wpływ na to jak funkcjonuje nasze przetwarzanie sensoryczne. Wczesne traumy rozwojowe powodują w mózgu zmiany biologiczne - zarówno strukturalne, jak i neurochemiczne - pociągając za sobą jako skutek deficyty przetwarzania
NAtQy04. Co robić, by mózg działał sprawnie przez wiele lat? Wbrew pozorom nie trzeba wiele! Wystarczą bowiem odpowiednie codzienne nawyki, dieta, zioła oraz aktywność fizyczna, by poprawić pamięć, koncentrację i zdolność uczenia się oraz zapobiec demencji. Ponad 30 sprawdzonych sposobów na poprawę funkcjonowania mózgu zdradzają nasi specjaliści. Trzeba go ćwiczyć tak jak mięśnie i dobrze odżywiać. Mamy też dla was inne zalecenia, którymi dzielą się nasi eksperci!Codzienne nawyki dla sprawnego mózguNawet proste, codzienne czynności mogą wpływać korzystnie na pracę mózgu. Nie wymagają wysiłku, a przynoszą pozytywne rezultaty. Co robić, by na co dzień dbać o sprawny umysł, lepszą koncentrację i pamięć, podpowiada lek. med. Anna Plucik-Mrożek, internista, lekarz medycyny sportowej, Szpital Medicover w Pilnuj, by ciśnienie, cukier i cholesterol były w normieW ten sposób zapobiegasz miażdżycy, która może doprowadzić do udaru niedokrwiennego mózgu. Raz w roku skontroluj stężenie cukru (nie powinno przekraczać 99 mg/dl), zbadaj poziom cholesterolu (norma to 190 mg/dl), mierz regularnie ciśnienie (norma to 129/84 mmHg).2. Dbaj o dobry senPodczas snu regenerujemy siły, a w mózgu rozkładane są płytki beta-amyloidowe przyczyniające się do choroby Alzheimera. Rada Stały rytm dnia ułatwia zasypianie. Zaleca się, aby kłaść się do łóżka i wstawać zawsze o tej samej porze, nie odsypiać w Ćwiczenie pomagające zasnąćSpecjalne ćwiczenie pomoże się odprężyć i szybko usnąć: zrób wydech przez usta, następnie wdychaj powietrze przez nos 4 sekundy, zatrzymaj oddech na 7 sekund i wydychaj powietrze przez 8 sekund. Zrób 3 serie po 4 wdechy. 4. Pamiętaj o relaksie Codzienny relaks redukuje poziom kortyzolu, który niekorzystnie wpływa na mózg Fot. Stale utrzymujący się wysoki poziom kortyzolu, hormonu stresu, niszczy neurony i wywołuje stan zapalny. Znajdź dla siebie codziennie 5 minut. Posiedź, koncentrując się na oddechu. A kiedy przychodzi myśl, pozwól jej odpłynąć i znów skup się na Ucz się języków obcychW ten sposób wspierasz tzw. rezerwę poznawczą, czyli zasób komórek nerwowych, inteligencję i wiedzę. Im większa rezerwa poznawcza, tym mniejsze ryzyko chorób otępiennych, takich jak np. alzheimer. Codziennie ucz się kilku słówek w wybranym języku obcym albo np. definicji ze słownika wyrazów obcych po Czytaj kryminałyMózg lubi wszystko, co stanowi wyzwanie. Dlatego dobre kryminały, o złożonej fabule i bohaterach ze skomplikowanymi osobowościami, stanowią dla niego dobrą gimnastykę. Podczas takiej lektury wykorzystujesz korę przedczołową, by przewidzieć zakończenie, zwroty akcji, rozwój polecane przez ekspertów lektury, np. nagrodzone w konkursach literackich. Możesz też rozwiązywać zagadki logiczne dostępne w Spotykaj się z przyjaciółmiTo doskonała okazja do wymiany poglądów lub zagrania w gry planszowe. W ten sposób trenujesz pamięć i zdolności kojarzenia. Spotkania tematyczne, np. historyczne, wymagają zdobycia wiedzy, zapamiętania szczegółów. To świetna gimnastyka Graj w gry komputeroweStrategiczne gry komputerowe uczą nowego podejścia do znanych zagadnień, usprawniają pamięć i płat czołowy kory mózgowej, gdzie gromadzona jest wiedza o umiejętnościach. Rada Graj 1-2 razy w tygodniu po ok. 45 Jak najwięcej pisz ręcznieTo wspomaga pracę mózgu. Podczas pisania długopisem czy piórem odbieramy wiele wrażeń zmysłowych, takich jak nacisk na papier, zapach tuszu, szelest kartki. To stymuluje powstawanie nowych połączeń nerwowych w mózgu, lepsze zapamiętywanie i kojarzenie. Codziennie pisz ręcznie co najmniej 15 minut, np. listy. Myj zęby raz lewą, raz prawą ręką. To doskonałe ćwiczenie dla na sprawny mózg Jedzenie tych produktów usprawnia pracę mózgu, poprawia pamięć i koncentrację Fot. Na pracę mózgu ma wpływ także to, co jemy. Warto dostarczać organizmowi produktów, które wspomagają układ nerwowy i dostarczają wielu witamin i minerałów korzystnie działających na pracę mózgu. Co jeść i pić, aby zachować sprawny mózg na długie lata, podpowiada dr inż. Agnieszka Leciejewska, specjalistka ds. żywienia w chorobach, Codziennie jedz kiszonki Dostarczasz organizmowi probiotyków. Wspomagają one pamięć, myślenie logiczne, spostrzegawczość, bo potrafią uruchomić nowe połączenia między neuronami. Dobre będą wszystkie kiszonki: kapusta, ogórki, buraki, kimchi i Sięgaj po orzechyWspierają koncentrację i zapamiętywanie dzięki zawartych w nich nienasyconych kwasach tłuszczowych omega-3 i omega-6. Dziennie należy zjadać ok. 30 g (mała garść) ulubionych Dwa razy w tygodniu jedz rybyOprócz cennych kwasów omega dostarczają mózgowi wartościowego białka, koniecznego do produkcji neuroprzekaźników. Wybieraj gatunki dzikie i mniejsze – sardele, sardynki, śledzie. Duże i hodowlane zawierają toksyny szkodzące Rób chipsy z warzywChrupanie i długie żucie sprzyja skupieniu uwagi, wspomaga pamięć i koncentrację. Powstają nowe połączenia nerwowe. Wystarczy pokroić wybrane warzywa i podpiec je w Rozkoszuj się gorzką czekoladąZawiera polifenole i magnez, które działają kojąco na układ nerwowy i wpływają korzystnie na pamięć. Wystarczą dwie kostki Zielone warzywa w profilaktyce choróbZielone warzywa są źródłem błonnika, który pomaga obniżyć poziom cholesterolu we krwi, zapobiega więc miażdżycy oraz udarowi mózgu. Postaraj się jeść codziennie porcję np. brokułów, sałaty czy Kawa poprawia funkcjonowanie mózguTak dzieje się dzięki zawartości kofeiny, magnezu i polifenoli. Najzdrowsza jest kawa filtrowana przez papierowy, niebielony filtr – zmniejsza ryzyko chorób naczyniowo-sercowych o ok. 20 proc. Do drippera, czyli plastikowego lejka (20-200 zł), włóż filtr, wsyp miarkę kawy i zalej filiżanką gorącej (nie wrzącej!) wody. Pij do 3 filiżanek kawy dziennie. 17. Jogurtowa przekąska na sprawny mózgCodzienna porcja (150 ml) jogurtu naturalnego z garścią owoców jagodowych (np. malin, borówek, czarnych jagód), także mrożonych, dostarczy mózgowi wartościowego białka, bakterii probiotycznych oraz polifenoli. To idealna przekąska (II śniadanie lub podwieczorek) dla mózgu. Najważniejsze zalecenie brzmi: dieta powinna być na sprawny umysł, pamięć i koncentrację Dzięki składnikom aktywnym Ginkgo biloba poprawia krążenie, komórki w mózgu są więc odpowiednio dotlenione Fot. Niektóre zioła również mają właściwości poprawiające funkcjonowanie mózgu. Warto pić z nich napary lub zażywać suplementy diety zawierające wyciągi z tych roślin. Pamiętajmy jednak, aby stosowanie ziół zawsze konsultować z lekarzem lub farmaceutą. O ziołach, które usprawniają pracę mózgu, poprawiają pamięć, koncentrację i ułatwiają proces uczenia się, opowiada mgr farmacji Aldona Adamska-Szewczyk - farmaceutka, specjalistka od ziół, autorka bloga Zioła od Kuchni .18. Miłorząb dotleni neuronyLiście Ginkgo biloba, czyli miłorzębu japońskiego, zawierają ponad 50 substancji mających korzystny wpływ na zdrowie. Wśród nich warto wymienić: bilobalid i ginkgolidy, biflawonoidy: bilobetynę i ginkgetynę. Dzięki takiemu składowi Ginkgo biloba poprawia krążenie, komórki w mózgu są więc odpowiednio dotlenione. To zapewnia lepszą pracę mózgu, zdolność koncentracji, szybkiego myślenia i efektywnej nauki. Można zażywać preparaty z wyciągiem z miłorzębu, zawsze ściśle według zaleceń producenta (mogą być przeciwwskazania).19. Różeniec poprawi zapamiętywanieKorzeń różeńca po roztarciu pachnie różami, stąd nazwa tej rośliny. Za jej właściwości lecznicze odpowiedzialne są rozawina i rodiolozyd (salidrozyd). Ponadto korzenie zawierają flawonoidy, fitosterole, fenolokwasy, katechiny, proantocyjanidyny. Substancje aktywne różeńca wspomagają pracę mózgu, a w szczególności mają pozytywny wpływ na koncentrację i procesy uczenia się oraz są wyciągi z różeńca (kupimy ekstrakty w aptece). Można także przygotować herbatkę: 1 łyżeczkę suszonego ziela zalej szklanką (250 ml)wrzącej wody i parz ok. 10 minut. Pij raz dziennie po szklance Rumianek odmłodzi mózgW rumianku znajduje się substancja o nazwie apigenina. Poprawia ona przepływ krwi przez naczynia krwionośne mózgu i odmładza go. Substancja ta poprawia pracę neuronów, zwiększa ilość połączeń nerwowych w mózgu. To dzięki temu nasz mózg pracuje wydajniej, szybciej i sprawniej. Może zapobiegać chorobom degeneracyjnym mózgu, np. chorobie Alzheimera. Pij filiżankę naparu 3 razy dziennie. Jego przygotowanie jest proste – zalej szklanką gorącej wody torebkę herbatki ekspresowej lub łyżeczkę suszonego rumianku. Zaparzaj 5 minut pod przykryciem. Przecedź. Możesz dodać miód lub Gotu kola rozjaśni umysłGotu kola, czyli wąkrotka azjatycka, zawiera substancje, które aktywują uwalnianie białka pobudzającego tworzenie się nowych komórek mózgowych (BDNF), co sprzyja uczeniu się. Chronią też mózg przed neurotoksynami i wolnymi rodnikami. Gotu kolę można stosować (wg zaleceń producenta) w postaci nalewki, kapsułek z suszonymi liśćmi lub standaryzowanego wyciągiem lub przygotować napar z liści. 2 łyżeczki liści zalej 200 ml wrzącej wody i pozostaw na 10-15 minut. Pij 1-3 filiżanki (750 ml) naparu Pieprzyca peruwiańska polepszy kojarzenieRoślina ta zwana jest także macą. Dzięki dużej zawartości witamin z grupy B poprawia funkcje poznawcze, takie jak stosować suplementy zawierające standaryzowany wyciąg z korzenia pieprzycy (w zielarniach).23. Kozieradka regeneruje neurony Kozieradka przyczynia się do regeneracji komórek nerwowych i powstawania połączeń między nimi. Fot. Nasiona kozieradki są bogate w witaminy B6, C, A, kwas foliowy, wapń, magnez, żelazo, fosfor, potas, cynk i trygonelinę. Dzięki takiemu składowi przyczynia się do regeneracji komórek nerwowych i powstawania połączeń między po łyżeczce sproszkowanych nasion kozieradki i miodu. Stosuj 2 razy dziennie po łyżeczce Żeń-szeń wpłynie na koncentracjęNiezwykłe właściwości żeń-szeń zawdzięcza ponad 200 substancjom aktywnym. Jednymi z najważniejszych są ginsenozydy, które wykazują właściwości adaptogenne, nasilają procesy pobudzenia w korze mózgowej, przez co zwiększają koncentrację i ogólną wydolność psychiczną i zażywać (według zaleceń producenta) preparaty zawierające standaryzowany wyciąg z żeń-szenia. Samodzielnie przygotowywane napary czy odwary mogą nie być bowiem stymulujące pracę mózguBez regularnej i odpowiednio dostoswanej aktywności fizycznej nie ma sprawnego mózgu. Na sprawne działanie naszego najważniejszego narządu korzystnie działa spacer, jazda na rowerze, nordic walking, taniec oraz proste ćwiczenia. Formy aktywności stymulujące pracę mózgu podpowiada mgr Jacek Jarosiński - fizjoterapeuta z Centrum Medycznego Damiana w Ruch dotlenia i odżywia komórki nerwoweAktywność fizyczna to również gimnastyka dla komórek nerwowych. Chodzi o to, by dostarczyć mózgowi odpowiedniej ilości tlenu i składników odżywczych. Wtedy lepiej pracuje, poprawia się pamięć i by być aktywnym codziennie. Znajdź każdego dnia co najmniej pół godziny, aby np. maszerować w szybkim tempie, ale tak, aby tętno nie przekraczało Maszeruj z kijkamiTaka aktywność jest szczególnie polecana, ponieważ zwiększa ilość połączeń nerwowych w mózgu, poprawia pracę komórek dopaminowych, zapobiega degeneracji mózgu. Poza tym angażuje wszystkie partie mięśni, to doskonale wpływa na ćwiczyć w grupie. Towarzystwo pobudza mózg do aktywności. Wybierajcie za każdym razem różne trasy marszu. Taka zmiana jest dobra dla Tańcz, kiedy masz okazjęTaniec, np. tango, wymaga wykorzystywania pamięci roboczej, kontroli uwagi, aby łączyć nowe i wcześniej poznane kroki, zostać w rytmie, manewrować na parkiecie między innymi parami, a to świetne ćwiczenie dla mózgu. Najlepiej zapisać się na kurs tańca – na pewno są lub będą organizowane w lokalnym ośrodku kultury lub na uniwersytecie trzeciego wieku. Są też kursy tańca Wskocz na rower Efektem jazdy na rowerze jest lepsza praca mózgu, poprawa pamięci i ulepszenie procesów uczenia się Fot. Gdy jeździsz regularnie na rowerze, impulsy pomiędzy komórkami układu nerwowego przebiegają szybciej. Skutkiem jest lepsza praca mózgu, poprawa pamięci i ulepszenie procesów uczenia się. Te same korzyści odniesiesz, korzystając z roweru Spaceruj z psemTaka przechadzka łagodzi napięcia i stres szkodzący mózgowi. Pamiętaj, że nawet małe psy potrzebują spacerów. Korzystaj z Wypróbuj programy profilaktyczneTo opracowane przez ekspertów ćwiczenia poprawiające sprawność. Ćwiczenia opracowane przez specjalistów znajdziesz na oficjalnej stronie Narodowego Funduszu Zdrowia. 31. Ćwiczenie dłoni na sprawny mózgYoshiro Tsutsumi, japoński badacz i autor książki „Finger Self-Massage Yoshiro Tsutsumi. Starting From Scratch” opracował proste ćwiczenia palców i dłoni, które pomagają stymulować – Złóż dłonie, wyciągnij ręce przed siebie, prostując łokcie. Zrób wdech. B – Rozłóż dłonie, wydychając powietrze (wydech powinien być 2 razy dłuższy niż wdech). C – Złóż dłonie – zrób wdech. Zanim zaczniesz ćwiczyć, skonsultuj się ze specjalistą rehabilitantem.
Udostępnij ten model mózgu z styropianu jest proste do zrobienia, zabawy i edukacji. Potrzebny jest blok styropianu, markery, nóż i trochę cierpliwości. Instrukcje • Wyciąć blok styropianu równo w pół (jeśli chcesz wyciąć kształt mózgu, patrząc z góry na dół, można zrobić to po raz pierwszy). • Ujęcia różnych częściach mózgu za pomocą kolorowych znaczników. Wyciągnąć dokładnie, jak będą one wytyczne dla cięcia do styropianu. • Cięte wzdłuż linii znacznik, aby wyświetlić kontury mózgu. • Wykończenie z męstwo drobnego papieru ściernego i uszczelnienie farbą akrylową, w razie potrzeby. • Wskazuje różne części mózgu przy pomocy zakładki na stickpins lub malować sekcje np. płata czołowego, móżdżek. Wykorzystać diagramy z książki lub w Internecie odniesienia.
Idę jak burza! Bezpłatny newsletter pomagający budować życie na własnych warunkach. Co piątek. Na Twojej skrzynce. Nadchodzi burza! A dokładniej podcast Burza w mózgu i dziś opowiem Wam prawie wszystko o kolażach w digitalu. Jak to się robi? Gdzie można znaleźć materiały? Jakie są dobre praktyki robienia kolaży? W wątku siedzę już ponad rok, więc może nie jestem specem, ale mam co opowiadać. 🙂 Nie chcesz czytać? Posłuchaj! PSST! na samym dole znajdziecie linki do wszystkich rzeczy wymienionych w podcaście. Co to ten kolaż? W pierwszej kolejności wyjaśnijmy, czym jest kolaż. To technika, w której bierzemy zdjęcia, grafiki ścinki papieru, wycinamy z nich interesujące fragmenty i tworzymy nowy fascynujący miszmasz. Wszystkie chwyty dozwolone. Można też łączyć techniki, na przykład wycinanki połączyć z farbą, brokatem, czymkolwiek. Ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia. Właśnie za to kocham kolaże — nie dają żadnych ograniczeń. Tradycyjne kolaże są robione z papieru. Jednak z racji na to, że nie do końca lubimy się z nożyczkami, nienawidzę papierowych ścinków, nie czytam magazynów i, co najważniejsze, baaardzo cenię funkcję “cofnij”, robię kolaże w digitalu. Wyszukuję grafiki z internetowych bibliotek, czasem skanuję zdjęcia i wszystko obrabiam na komputerze. To o nich będę dziś opowiadać, bo mam bardzo małe doświadczenie z tradycyjnym kolażem Mniej więcej od lata 2018 roku prowadzę bloga. Nie jestem mistrzem fotografii. Nie potrafię wydobyć dobrych kątów mojej twarzy. Dlatego na początku jako obrazek posta wrzucałam tam typowe stockowe zdjęcia ze strony Unsplash. To takie deafultowe miejsca z ładnymi zdjęciami. W pewnym momencie miałam dość standardowych grafik. Zapragnęłam stworzyć coś unikalnego. Wtedy wpadłam na kolaż Pauliny Lis, która prowadzi kanał Lisie piekło i doznałam olśnienia! To jest to! Ruszyłam na łowy powycinanych grafik z rozszerzeniem pe-en-gie, nie bacząc na prawa autorskie i pochodne. Od tego czasu przebyłam bardzo długą drogę… Narzędzia do robienia kolaży Moim podstawowym narzędziem pracy jest Photoshop. Kilka lat temu kolega z pracy pokazał mi podstawy. Z kolei ja, metodą prób i błędów, rozwinęłam skilla na potrzeby kolażu. Zanim się załamiecie, że ojeżu fotoszop taki drogi, mam dla Was alternatywę. Analogicznym, bezpłatnym narzędziem jest Gimp. Z tego, co wiem, jest bardzo podobny do Photoshopa, a na YouTube znajdziecie tysiące tutoriali, które przeprowadzą Was przez podstawy. Czy Photoshop musi być drogi? Wróćmy jeszcze na chwilę do Photoshopa. Chcę Wam powiedzieć o jednej budżetowej opcji, z którą nie jest on taki drogi. Statystyki podcastu wskazują, że słuchają mnie głównie młode osoby, które jeszcze się uczą. A dla Was jest specjalna cena pakietu — około stu złotych miesięcznie. Wystarczy, że podacie nazwę swojej szkoły lub uczelni. Serio, wystarczy wpisać jej nazwę, zrobić konto i podpiąć kartę. Nie ma dodatkowej weryfikacji tożsamości. W tej cenie macie wszystkie aplikacje Adobe, od Lightrooma do After Effects. Taka promocja cena obowiązuje przez rok, później płacimy standardową stawkę. Uważam, że naprawdę warto. Zwłaszcza jeśli wiążecie karierę z jakimiś wizualnymi mediami. W rok można się mnóstwo nauczyć i stworzyć pierwsze pozycje do portfolio. A przy okazji natrzaskać kolaży, bo o to nam głównie chodzi, co nie? Nie korzystam z żadnego softu do wycinania. Po pierwsze, nie znalazłam jeszcze narzędzia, które by mnie zadowoliło jakością. Dlatego, jeśli chcecie robić kolaże w digitalu, warto opanować szlachetną sztukę dokładnego wycinania. Po drugie, lubię obrabiać grafiki ręcznie. Wycinanie skomplikowanych kształtów jest dla mnie jak medytacja. Puszczam sobie jakiś podcast albo wywiad i wpadam w trans. I mogę w nim trwać przez kilka godzin. Nic tak nie łechta poczucia satysfakcji, jak czyste cięcia bez zagubionych pikseli. Paletton Photoshop ma mnóstwo funkcji, ale nie zawsze podpowie, jakich kolorów powinniśmy użyć, żeby oczy nie krwawiły. A to główna funkcja kolejnego narzędzia. Wiecie, co to jest ślepota projektowa? To ten moment w pracy nad projektem, kiedy jesteśmy nim już tak zmęczeni i tak opatrzeni, że nie zauważamy oczywistych błędów. Na przykład nie do końca pasujące do siebie kolory. Na szczęście internet obdarował nas stroną Paletton, na której możemy wpisać kod naszego koloru i znaleźć komplementarne barwy. To narzędzie jest pomocne w dobieraniu kolejnych elementów kolażu. Dzięki niemu wiem, na jakich kolorach warto się skupić, więc poszukiwania grafik stają się łatwiejsze. Dobre praktyki przy robieniu kolaży Narzędzia odhaczone, ale co z inspiracjami? Czasem pomysły wpadają mi do głowy ot tak. Wtedy pędzę je rozrysować, bo nauczona doświadczeniem wiem, że wkrótce wylecą mi z głowy. A kiedy wylecą, będę sobie pluć w brodę, że ich nie zapisałam. Wiecie jakie to niehigieniczne. Mapy myśli Niestety zazwyczaj muszę się nagimastykować, zanim wymyślę, a potem wcielę w życie jakiś projekt. W takich chwilach fajnie jest przyjąć jakąś taktykę. Jeśli będziemy tylko biernie siedzieć i dumać, jedynie się sfrustrujemy i stracimy przynajmniej parę godzin. Bardzo pomocne jest rozpisanie skojarzeń. Warto to zrobić ta kartce albo z pomocą dowolnego narzędzia do tworzenia map myśli. Powiedzmy, że naszym motywem przewodnim jest morze. Napiszmy to słowo na środku kartki i narysujmy od niego strzałki do pierwszych skojarzeń. Piasek, muszle, mewy, budy z kebabami, parawany wstydu… wszystko zależy od Twojej kreatywności. O ile nie robię kolaży na zamówienie, nie przyjmuję motywów przewodnich grafik. Kieruję się głównie moim postrzeganiem estetyki. Ruszam na łowy po bazach i wybieram ciekawe zdjęcie lub rycinę. I zazwyczaj na tej podstawie robię cały kolaż. Inspiracje Może zabrzmi to śmiesznie, ale staram się nie obserwować pracy innych kolażystów. Wiem, jak to się skończy. Kiedy będę miała zrobić coś swojego, myśli będą mi krążyć wokół fajnych rozwiązań z innych pracac i nie stworzę nic swojego. A kiedy mam świadomość, że coś jest mocno inspirowane, źle się czuję. Nie chodzi tu o chamskie zerżnięcie, bo w to się nie bawię. Raczej mam dużą wrażliwość na to, żeby coś było takie… “moje”. Niby każdy twórca jest złodziejem, bo zazwyczaj w jakiś sposób odtwarza coś, co zostało już stworzone. Jednak ja sobie żyję w mojej różowej bańce i robię, co mogę, żeby oddać moją miłość do nietypowości. Bo kiedy się zastanawiłam czego poszukuję w kolażach, to chyba właśnie ta nietypowość formy. Dlatego kolaże mnie przyciągnęły. Staram się wyciągnąć z nich dziwactwo i połączyć je z estetyką. Amen! Skąd brać grafiki do kolaży? Jeśli chodzi o źródła grafik, korzystam głównie z cyfrowych zasobów. Często buszuję po kontach zagranicznych bibliotek na Flickrze. Można tam znaleźć mnóstwo nietypowych rzeczy. W podglądzie zdjęcia w prawym dolnym rogu warto zerknąć, czy inni użytkownicy nie zrobili kolekcji z tą grafiką. To może być prawdziwa kopalnia perełek, którą ktoś odkrył za nas! Tylko żeby nie było, że cudze chwalę, swojego nie znam! Mamy do dyspozycji bardzo fajną bazę zasobów cyfrowych Biblioteki Narodowej. Nazywa się POLONA i uważam, że ma bardzo wygodny interfejs, a zbiór jest ogromny. W książkach można znaleźć mnóstwo ciekawych ilustracji. Dodatkowo wydaje mi się, że jest tam więcej rzeczy w domenie publicznej w porównaniu do zagranicznych bibliotek. Nieco mniej przejrzyste, choć fajnie wyposażone jest Narodowe Archiwum Cyfrowe. Na koniec zostawiłam najpopularniejszą bazę darmowych zdjęć — Unsplash. Bardzo dobra jakość zasobów i duża różnorodność sprawia, że warto w niej pogrzebać. Jeśli nie wiecie gdzie się udać i co zrobić ze sobą i z kolażem, idźcie na Unsplasha. To bezpieczne miejsce. Jeszcze parę słów o prawie autorskim. Nie jestem specem, a temat warto chociaż liznąć. Nie chcę się uwikłać w żadne spory prawne, dlatego zawsze sprawdzam licencje. Staram się wybierać grafiki na licencji CC0 albo w domenie publicznej. Te dwie licencje pozwalają na komercyjne użycie i modyfikacje utworów. Dzięki temu mogę ich używać bez limitów i stresu. Idę jak burza! Bezpłatny newsletter pomagający budować życie na własnych warunkach. Co piątek. Na Twojej skrzynce. Zapasy Dobrą praktyką jest chomikowanie zdjęć, które są zdatne do przyjaznego wycinania. Takie gagatki pobieram od razu, wycinam, co tam mnie interesuje i przechowuję na przyszłość. W ten sposób trenuję ładne wycinanie i mam elementowy backup, kiedy mam napięty kalendarz. Od czasu do czasu robię też przegląd najnowszych grafik i zapisuję sobie co ciekawsze okazy. Nie trzeba ich wykorzystać od razu. Niektóre zdjęcia przeleżały w moim składziku ponad pół roku, zanim przyszedł na nie czas. Taka kolekcja daje poczucie bezpieczeństwa. Dzięki niej mam rękaw wypchany asami! Dodatkowe fajne rzeczy kolażowe Do niedawna brakowało mi facebookowej grupy dla kolażystów, dlatego otworzyłam swoją! To pierwsza tego typu grupa w Polsce. Nazywa się Kolaże analogowe i w digitalu. Dzielimy się tam wiedzą i chwalimy się naszymi wycinankami. Bardzo dbamy o dobrą atmosferę, więc jeśli tworzycie kolaże albo lubicie ich estetykę, serdecznie Was zapraszam. A może z nudów poukładaliście już wszystkie ziarenka ryżu, jakie mieliście w domu? Jeśli tak, zapraszam do poprzedniego odcinka Burzy w mózgu! Znajdziecie tam propozycje na chwile, w których nie wiecie, co ze sobą zrobić. Na przykład, gdy zaczniecie chodzić po ścianach przez nadmiar energii. Zawarłam tam też pluszowe otulacze serca, kiedy wszystkiego się odechciewa. Zapraszam Was równie serdecznie i jednocześnie się żegnam, bo to tyle na dziś. Uważajcie na krawędzie tnące nożyczek, jedzcie witaminy i dbajcie o giętkość umysłu. Cześć! LINKOWNIA NarzędziaPakiet Adobe dla studentów GimpPaletton WAŻNE: Stworzyłam Szkołę Kolażu, kurs kolażu w digitalu od A do Z. Więcej informacji znajdziesz na Bazy grafik na licencji CC0/w Domenie PublicznejUnsplashNarodowe Archiwum Cyfrowe NACPOLONAFlickr – bibliotekiGrupa FB: Kolaże analogowe i w digitaluCo ze sobą zrobić w domu, gdy za oknem koronawirus? | Burza w Mózgu Podcast Magda Owsiany Idę jak burza! Bezpłatny newsletter pomagający budować życie na własnych warunkach. Co piątek. Na Twojej skrzynce.
Chcemy zbudować sztuczny mózg - dokładnie taki sam, jak nasz. Wielu wątpi, czy kiedykolwiek to będzie możliwe. A inni nie są przekonani, czy w ogóle jest nam potrzebne. W 1990 r. głośno stało się o australijskim uczonym Hugonie de Garisie, zajmującym się nową gałęzią sztucznej inteligencji, określaną jako ewoluujący hardware (evolvable hardware). Wszystko dzięki jego badaniom nad algorytmami genetycznymi, które miały doprowadzić do wyewoluowania sieci neuronowych na bazie trójwymiarowych automatów komórkowych wewnątrz programowalnych układów logicznych FPGA. Takie podejście miało umożliwić zbudowanie sztucznego mózgu, którego inteligencja wkrótce prześcignęłaby ludzką. W latach 90. Garis zapowiadał, że do roku 2001 stworzy sztuczny mózg zawierający miliard neuronów, będący w stanie symulować mózg kota. Na ten cel otrzymał nawet grant w wysokości 4 mln dolarów, jednak wyniki nie były zadowalające. Po otrzymaniu kolejnego miliona dolarów, Garis nie dostarczył działającego urządzenia i dalsze finansowanie zostało wstrzymane. Hipotetyczne sztuczne konstrukcje obliczeniowe naśladujące ludzki mózg nazywane są "neuromorficznymi" - termin ten stworzył w latach 80. XX wieku amerykański uczony Carver Mead. Znane były jego próby imitacji neuronów za pomocą specjalnie skonfigurowanych układów tranzystorowych. Naukowcy z całego świata od dawna usilnie pracują nad systemami działającymi podobnie jak nasz umysł. Z tego powodu bywają one nazywane sztucznym mózgiem. Oczywiście nie chodzi tylko o satysfakcję z naśladownictwa tak niezwykle skomplikowanych struktur. Uczeni mają nadzieję, że badania pozwolą skutecznie pokonać choroby takie, jak np. Parkinsona czy Alzheimera. Hura, mamy mózg pszczoły! Opracowanie sztucznego mózgu zakłada np. jeden z flagowych projektów badawczych Unii Europejskiej - Human Brain Project. Neurolog Henry Markram z Instytutu Mózgu na Politechnice Federalnej w Lozannie w Szwajcarii spędził ostatnie piętnaście lat na żmudnym mapowaniu mózgu, neuron po neuronie, co ma pozwolić na zbudowanie stuprocentowo wiernej jego symulacji. W jego projekcie, nazywanym Blue Brain, pomaga mu firma IBM. Henry Markram prezentuje wizualizację synaptycznych połączeń symulowanych w projekcie Blue Brain We wstępnej fazie projektu, ukończonej w grudniu 2006 r., stworzono symulację działania pojedynczej kolumny neuronalnej mózgu szczura. Ma ona objętość ok. 0,5 mm3 i zawiera blisko 10 tys. neuronów i dwieście różnych typów, połączonych ok. 30 mln synaps. W przeprowadzonej symulacji sieć neuronów była poddawana działaniu sygnałów przypominających te, jakie odbierałyby w mózgu szczura. Zaobserwowano tworzenie się nowych połączeń synaptycznych i reagowanie grup neuronów w synchronicznych wyładowaniach. W kolejnych latach symulacja została zoptymalizowana i powiększono jej skalę. W 2011 r., za pomocą superkomputera Blue Gene/P, o mocy 56 TFLOPS, stworzono symulację obwodu zawierającego sto kolumn neuronowych. Dotyczyła blisko miliona neuronów i miliarda połączeń neuronalnych. Odpowiadało to skali mózgu pszczoły. Aby jednak komputery neuromorficzne spełniały swoją funkcję, potrzebne są sztuczne synapsy, zmieniające właściwości na skutek uczenia się. Mówiąc w dużym uproszczeniu, podstawą pracy mózgu są neurony i synapsy - jeden neuron łączy się z drugim poprzez synapsę. Dobre połączenie między neuronami powoduje, że informacje w mózgu są przekazywane sprawnie. Jednocześnie kiedy informacja przepływa przez synapsy regularnie, to automatycznie je zmienia, dzięki czemu potrafimy zapamiętywać i uczyć się. Ponieważ kora nowa ludzkiego mózgu, odpowiedzialna za wyższe procesy poznawcze, zawiera 15-33 mld neuronów, z których każdy może mieć do 10 tys. połączeń synaptycznych, Henry Markram szacuje ilość informacji, potrzebnych do odtworzenia jego funkcjonalności na 500 petabajtów. Przewiduje, że superkomputery o wystarczającej mocy obliczeniowej, aby przetworzyć taką ilość danych, powstaną ok. roku 2020. Neurony w mózgu - wizualizacja Elektronika neuronowa Co ciekawe, SyNAPSE, wynalazek IBM, już w listopadzie 2012 r. wymodelował 530 mld neuronów, co znacznie przewyższa całkowitą liczbę neuronów w ludzkim mózgu, który średnio ma ich ok. 86 mld. Jednak działał aż 1500 razy wolniej, co sprawia, że do "oryginału" nie sposób go porównywać. Inny znany projekt sztucznego mózgu to Neurogrid, będący lżejszą i tańszą wersją modeli z superkomputerów. Zużywa jedynie 5 watów elektryczności, podczas gdy, dla porównania, SyNAPSE funkcjonujący w oparciu o architekturę Blue Gene/Q, do działania potrzebował aż 8 megawatów. Narodowa Fundacja Nauki w Stanach Zjednoczonych, która sfinansowała projekt, ma nadzieję, że ów wynalazek pomoże innym poznać niektóre z mechanizmów kierujących mózgami, zarówno tymi zdrowymi, jak i wykazującymi zaburzenia w rodzaju autyzmu czy schizofrenii. Układ SyNAPSE firmy IBM Model Neurogrid składa się z 16 chipów, zaś każdy z nich reprezentuje 65 tys. neuronów. Naukowcy potrafią modelować w nich niemal 80 parametrów, dzięki czemu różne rodzaje neuronów mogą mieć różne właściwości. Ponadto każdy z neuronów może się komunikować z tysiącami innymi, podobnie jak ma to miejsce w mózgu człowieka. Naukowcy z ośrodka badawczego IBM Research poinformowali wiosną 2016 r. o stworzeniu najbardziej zaawansowanego neuromorficznego mikroprocesora. Układ ten, zwany TrueNorth, składa się z miliona programowalnych neuronów i 256 mln programowalnych synaps, znajdujących się w 4096 indywidualnych neurosynaptycznych rdzeniach. Ten układ - zbudowany w procesie technologicznym 28 nm firmy Samsung i zawierający wielką liczbę 5,4 mld tranzystorów - jest jednym z największych i najbardziej zaawansowanych komputerowych chipów, jakie kiedykolwiek stworzono. Przypuszczalnie jego najważniejszą cechą jest niezwykła wydajność, układ zużywa bowiem zaledwie 72 miliwaty przy maksymalnym obciążeniu, co przekłada się na ok. 400 mld synaptycznych operacji na sekundę na jednego wata. Jest on więc ok. 176 tys. razy wydajniejszy od nowoczesnego procesora działającego przy tym samym obciążeniu i 769 razy wydajniejszy od innych najnowocześniejszych neuromorficznych rozwiązań. TrueNorth jest owocem wspomnianego sześcioletniego projektu SyNAPSE. Te prace są od roku 2008 częściowo finansowane przez amerykańską agencję DARPA, działająca w obszarze technologii wojskowych. Latem ubiegłego roku grupa naukowców pod kierownictwem Evangelosa Eleftheriou z laboratorium IBM w Zurichu poinformowała w "Nature Nanotechnology", że udało im się zbudować sztuczną wersję neuronu. Składa się on z warstwy tellurku germanowo-antymonowego, umieszczonej pomiędzy elektrodami. Wykorzystywana jest tu zmienność fazowa tego materiału, który w zależności od przyłożonego napięcia zmienia się z izolatora w półprzewodnik, a następnie w przewodnik. Zdaniem uczonych naśladuje to fluktuacje w zachowaniach neuronów. Jako ciekawostkę warto dodać, iż także w Polsce trwają badania w tej dziedzinie. Zespół prof. Zbigniewa Kluski, pod kierunkiem dr. Macieja Rogali z Katedry Fizyki Ciała Stałego Uniwersytetu Łódzkiego, pracuje nad stworzeniem podstawowych elementów systemów informatycznych pracujących podobnie jak ludzki mózg, czyli sztucznych synaps, z wykorzystaniem tzw. memrystorów zbudowanych z tlenków metali. Stwórzmy konektom - będziemy mieć mózg Sto bilionów połączeń w ludzkim mózgu tworzy zamkniętą całość - tak uważa nauka współczesna i chce poznać ją w owej całości. Intensywne prace nad stworzeniem mapy tej niewyobrażanej złożoności, czyli "konektomu", trwają. Projekt stworzenia konektomu nawiązuje pod względem nazwy oraz istoty do znanego projektu zdekodowania ludzkiego genomu - Human Genome Project. Zamiast pojęcia genomu w inicjowanym projekcie używa się pojęcia "konektom" na określenie całości połączeń neuronalnych mózgu. Z nowym przedsięwzięciem badawczym wiązane są nadzieje, iż zbudowanie pełnej mapy połączeń neuronowych będzie służyło w praktyce nie tylko nauce, ale także pomoże w leczeniu chorób. Strona projektu ludzkiego konektomu Pierwszym i dotychczas jedynym w pełni poznanym konektomem jest sieć połączeń neuronów w układzie nerwowym nicienia Caenorhabditis elegans. Została ona opracowana poprzez trójwymiarową rekonstrukcję struktury nerwów przy użyciu mikroskopii elektronowej. Wynik prac opublikowano w 1986 r. Niektórzy uczeni zwracają jednak uwagę, że sama mapa połączeń, konektom, może okazać się niewystarczająca do pełnego opisu funkcjonowania mózgu. Prowadzono badania, które wskazują np. na ogromną rolę neuromodulatorów, substancji chemicznych wpływających na funkcjonowanie połączeń nerwowych. Badania mapujących sieć neuronową naukowców nie biorą zwykle tego czynnika pod uwagę. Nie znaczy to, że prace nad konektorem nie są potrzebne. Może się on jednak okazać nie ostatecznym celem i "całością", tylko kolejnym etapem na drodze poznania ludzkiego mózgu. Dajmy sobie… trzy tysiące lat Wielu ludzi nauki jest mocno sceptycznych wobec projektów budowy sztucznego mózgu. Podkreślają, że nawet umiejąc już modelować poszczególne pojedyncze neurony, nie będziemy w stanie wytworzyć ich tak wiele, żeby wystarczyło do odtworzenia działania wszystkich biologicznych procesów umysłowych, gdyż zachodzi ich niewiarygodnie dużo. Po drugie, gdybyśmy nawet mieli pod dostatkiem "neuronowego budulca", to i tak nie będziemy wiedzieli, jak go użyć do zrekonstruowania struktury mózgu, bo wciąż jeszcze nie potrafimy precyzyjnie odwzorować w systemie technicznym skomplikowanej sieci połączeń, które kształtują strukturę rzeczywistego mózgu. Po trzecie wreszcie, mimo ogromnego postępu wiedzy na temat anatomii i fizjologii, wiedza ta wciąż jeszcze nie jest wystarczająco szczegółowa i dokładna, żeby można było mówić o schemacie strukturalnym możliwym do technicznego naśladowania. Najbardziej złożone systemy współczesnej techniki budowane są z wykorzystaniem od kilku do (maksimum) kilkuset tysięcy oddzielnych elementów składowych. Tymczasem nasz mózg zbudowany jest z kilkudziesięciu (jak wspomnieliśmy na początku - średnio 86) miliardów procesorów przetwarzających informację, czyli neuronów. Wyobraźmy więc sobie, że ktoś podejmuje się wyzwania produkcji sztucznego mózgu. Zaczyna wytwarzać elementy składowe za pomocą urządzenia, zużywającego na produkcję jednego sztucznego neuronu zaledwie jedną sekundę. Pracuje dzień i noc bez przerwy. Okazuje się, że wyprodukowanie pierwszego miliarda tych elementów zajęłoby mu ok. trzydziestu lat. A potrzeba blisko 100 mld elementów, czyli produkcja potrwałaby, lekko licząc, ok. trzech tysięcy lat! Substancje szara i biała w przekroju ludzkiego mózgu Co gorsza, dla zbudowania sztucznego mózgu, jak już wiemy, nie wystarczy wytworzyć pojedyncze neurony. Trzeba je potem połączyć zgodnie z założonym schematem. Liczba połączeń jest zawsze większa niż liczba łączonych elementów. Można to zauważyć, oglądając mózg. Część określana nieco już staroświecko jako "substancja szara", w tym kora mózgowa, zawierająca ciała komórek będących biologicznymi procesorami, zajmuje w mózgu wyraźnie mniej miejsca niż "substancja biała", czyli gęsta sieć aksonów, łączących te komórki ze sobą . Można być pewnym, że przy budowie sztucznego mózgu łączenie elementów zajmie więcej czasu niż ich wytwarzanie, więc całość trwałaby przynajmniej - z dzisiejszego punktu widzenia - ok. 10 tys. lat. Jednak to, że nie można zbudować modelu mózgu człowieka nie oznacza, że nie da się stworzyć technicznego modelu żadnego mózgu. W technice podobny kompromis jest czymś spotykanym dosłownie na każdym kroku. Nie jesteśmy w stanie np. zbudować mostu, który uniesie dowolnie wielki ciężar? Wznosimy więc mosty o ograniczonej wytrzymałości, wiedząc, że i tak będzie ona znacznie większa niż występujące w praktyce obciążenie. W życiu codziennym także próbujemy omijać rozmaite ograniczenia. Z faktu, iż nie kupimy sobie np. luksusowego Mercedesa wcale nie wynika, że nie stać nas np. na dobry rower. Skoro więc być może nie uda się zbudować modelu mózgu ludzkiego, to niewykluczone, że technicy byliby w stanie stworzyć model mózgu jakiegoś innego stworzenia. W instrumentarium nowoczesnej informatyki zadomowiły się na stałe tzw. sieci neuronowe. Jako narzędzia o wielu istotnych zaletach są one chętnie budowane i chętnie stosowane w bardzo wielu różnych celach, pojawiły się więc liczne (dostępne także komercyjnie) formy realizacji tych sieci. Najbardziej popularne i najchętniej stosowane są realizacje symulacyjne. Sieć ma wtedy formę programu modelującego działanie zarówno poszczególnych neuronów, jak i całych ich zespołów. Taki program może działać, przetwarzając różne informacje, zgodnie z zasadami obliczeń neuronowych, tyle tylko, że w formie wirtualnej. Dla większości zastosowań jest to wystarczające - np. dla potrzeb robotyki zbudowano już elektroniczne (a nawet eksperymentalne - optoelektroniczne) neurokomputery, które pozwalają wykonywać obliczenia neuronowe naprawdę w błyskawicznym tempie. W systemie elektronicznym lub optoelektronicznym informacja może być przetwarzana o wiele szybciej niż w tkance biologicznej. Oba te fakty wcale nas jednak nie zaskakują, bo tego właśnie można się było spodziewać. Godny uwagi jest fakt, że sztuczne sieci neuronowe osiągnęły już możliwości zrównania swej złożoności i sprawności działania z mózgami niektórych zwierząt. Zatem może uda się zbudować sztuczny mózg, ale niekoniecznie ludzki.
Istnieją produktywne hacki, które zmieniają życie. Jednym z nich jest dla mnie brain dump – po polsku: mentalny inwentarz. Moja głowa jest zawsze pełna myśli. Szczególnie teraz, gdy prowadzę swoją firmę lub pracuję dla zewnętrznych klientów. Mam do wyboru ogrom opcji i wiem, że nikt nie pomoże mi tego okiełznać. Próbujesz się czasem skoncentrować i nie potrafisz, bo przeszkadzają ci nie social media czy maile, ale… własne myśli? Ciągle przypomina ci się jedna ważna sprawa, by nagle zupełnie zniknąć z twojego radaru i wpaść do głowy w najmniej odpowiednim momencie albo kiedy deadline jest tak blisko, że stres i pośpiech są nieuniknione? Jeśli tak – potrzebujesz mentalnego inwentarza. Lubię mówić o nim „spa dla głowy”. Czym jest brain dump? Brain dump – mentalny inwentarz to jeden z najważniejszych produktywnych hacków, jakie poznałam w życiu. Polega na spisaniu wszystkich zalegających w głowie spraw i umieszczeniu ich w twoim systemie produktywności. Ja najczęściej robię go przy okazji przeglądu tygodniowego. Bez właściwego uporządkowania myśli, połączonego z zapisywaniem zadań w Nozbe (w firmie służy mi do tego ClickUp), planów i notatek w Notion – nie byłoby tego bloga, Life Geeka i realizacji ani jednego celu. To bardzo prosta metoda na uspokojenie natłoku myśli, wyciszenie. Chodzi przede wszystkim o wyrzucenie z głowy (bo ona zupełnie się do tego nie nadaje), do systemu organizacji wszystkich spraw, które powinny się w nim znaleźć. Jak to możliwe? 1. Mózg to niezły komputer, ale słaba wyszukiwarka Często porównuje się mózg do komputera i to oczywiście słuszne. Przetwarzamy gigabajty informacji dziennie. Pamiętamy ogrom rzeczy. Posługujemy się językiem (szczególnie nasz, polski, jest bardzo wymagający ;D), ale… …chodziła ci kiedyś po głowie melodia piosenki i nie potrafiłeś odszukać w głowie tytułu albo wykonawcy? Spotkałeś się z kimś i zupełnie nie wiesz, skąd się znacie…? No właśnie. Głowa to nie Google, gdzie wpisujesz frazę i otrzymujesz wszystkie informacje. Czasem coś przypomni ci się w najmniej spodziewanym momencie, a czasem po terminie. Mózg rządzi się swoimi prawami, jeśli chodzi o zapamiętywanie i dlatego nie należy mu wierzyć w kwestii przechowywania treści. To prowadzi nas do następnego podpunktu. 2. Niedokończone sprawy zawsze będą zajmować ci głowę Fachowo nazywa się to efekt Zeigarnik. Chodzi o to, że lepiej pamiętamy zadania niedokończone (David Allen mówi o nich „otwarte pętle”) niż dokończone („zamknięte pętle”). Jeśli tych „pętli” masz pootwieranych w głowie za dużo, to zamiast skupić się na tym, co jest do zrobienia, twoje myśli nieustannie krążą. W efekcie – ani nie robisz dobrej roboty, ani nie pamiętasz o tym, co powinno się niedługo stać. Nie wspominając już o emocjach i wspomnieniach, które też zajmują część twojego „systemu operacyjnego”. I tu właśnie z pomocą przychodzi brain dump, czyli regularne spisywanie wszystkich niedomkniętych spraw, znajdowanie dla nich miejsca w swoim systemie produktywności i przenoszenie ciężaru pamiętania z zawodnej głowy na niezawodny program lub papier. Jak zrobić brain dump? Z pozoru mentalny inwentarz jest bardzo prosty: Weź coś do pisaniaWypisz wszystkie niedokończone sprawy (w formie listy)Przenieś je do swojego systemu (kalendarz, planer)Rób to regularnie (na przykład raz na tydzień czy miesiąc) Ale oczywiście diabeł tkwi w szczegółach i jest kilka zasad, o których warto pamiętać: 1. Rób brain dump odręcznie Nawet jeśli zawsze organizujesz się elektronicznie, przypomnij sobie starożytną sztukę ręcznego pisania. Weź kartkę, długopis i zrób brain dump na papierze. Zapewni to większe skupienie (komputery i komórki rozpraszają), kreatywność i lepsze wyrażenie emocji. Dlatego właśnie wszystkie „zrzuty z mózgu”, czy jest to brain dump, czy pisanie dziennika, zawsze wykonuję ręcznie. 2. Rób brain dump na czas Lubię wyznaczyć sobie na przykład 30 minut. Nie po to, żeby przerwać w określonym momencie, ale żeby… więcej pisać! Zasada jest prosta: piszę tak długo, aż skończy się czas. Nie przestaję nawet, gdy wydaje mi się, że już nic nie wymyślę – co najczęściej wydarza się w pierwszych 15 minutach. Dlaczego to dobra metoda? Bo nasz mózg jest leniwy i nie bardzo chce mu się myśleć. ;) W początkowym etapie włącza się u nas „myślenie szybkie”. Dopiero po pewnym czasie do gry wkracza „myślenie wolne”, analityczne. I stąd właśnie 30 minut, dzięki którym zmuszasz mózg do wysiłku. Dokładniej wyjaśnia to w książce Pułapki umysłu. O myśleniu szybkim i wolnym David Kahneman. 3. Rób brain dump systemem Mentalny inwentarz można robić swobodnie, wykorzystując wyłącznie zakamarki własnej głowy, ale gdy zaczniesz go robić regularnie, to prawdopodobnie nie wystarczy. Przy pierwszych próbach pojawi się sporo niedokończonych spraw. Z czasem, gdy przeniesiesz je do swojego zewnętrznego systemu albo zakończysz (regularny brain dump zwiększa szansę na dokończenie projektów!), zapisywanie może być coraz trudniejsze. Dlatego do mózgowych porządków przydaje się lista „zapalników” lub, jak ktoś woli – „triggerów”. To system kategorii, podzielony na przykład na sprawy prywatne i zawodowe. Kiedy będziesz spisywać myśli, możesz to robić zawsze w podobnej kolejności i wypisywać niedokończone sprawy według gotowego schematu. Stwórz taką listę samodzielnie albo skorzystaj z dwóch moich wzorów. Przygotowane są tak, by można było je wydrukować, powiesić nad biurkiem albo traktować jako podręczną checklistę i wykreślać to, co już jest rozpisane. 4. Brain dump nie zadziała bez organizacji! Samo wypisanie zadań i przemyśleń nie wystarczy. Należy przenieść je do odpowiednich zeszytów, folderów lub kategorii we własnym systemie produktywności. Najprostszy podział, jaki zawsze stosuję, to: terminy - wpisuję do kalendarza (w moim przypadku to niezawodny kalendarz Google);zadania - trafiają do odpowiednich kategorii planera elektronicznego (prywatnie używam Nozbe, a w firmie sprawdza się ClickUp);luźne myśli, cytaty, pomysły, książki do przeczytania czy rzeczy do kupienia – wrzucam do elektronicznego notatnika (w moim przypadku to Notion). Oczywiście w każdym z tych miejsc organizuję się trochę inaczej, ale to już temat na zupełnie inny wpis. Dla kogo brain dump? Kto najbardziej skorzysta z robienia mentalnego inwentarza? Moim zdaniem – absolutnie każdy. To najlepsza metoda, by uspokoić głowę, wreszcie zacząć pamiętać o rzeczach do zrobienia, ale też snuć plany i zmotywować się do realizowania wszystkich super projektów, które do tej pory chodziły nam po głowie i nic z tego nie wynikało. ;) Jeśli miałabym wskazać tych, którzy brain dump powinni robić obowiązkowo, to byłyby to osoby odpowiedzialne za konkretne projekty, czyli: twórcy, którzy budują własne miejsca w sieciorganizatorzy eventów, konferencji, szkoleńwłaściciele firmfreelancerzykażdy, od kogo zależy stworzenie czegokolwiek – zawodowo (za pieniądze) lub po godzinach (hobby, działanie w stowarzyszeniu itd.). Kiedy sam jesteś sobie sterem, żeglarzem i okrętem, to pamiętanie o ważnych sprawach jest po prostu twoim obowiązkiem. I wtedy brain dump – mentalny inwentarz, jest nie do przecenienia! A ty, stosujesz brain dump? Widzisz efekty – albo odwrotnie – w ogóle ich nie ma? Podziel się własnymi przemyśleniami na ten temat poniżej! ;)
jak zrobić mózg z papieru